Witam moje Drogie Czytelniczki!!!
Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze są dla mnie wielką radością i motywacją.
Tym razem o sofce, która trafiła do mnie od znajomego. Sofka prawdopodobnie zdobiła kiedyś wnętrza pałacu Tyszkiewiczów w Weryni. Była w bardzo złym stanie. Brakowało siedziska, górna część oparcia cała odrapana i pościerana. Sofka była obita skórą. Niestety obicia nie udało się uratować. Jak zwykle wzięliśmy się do pracy. Czyszczenie drewna, malowanie. Dorobiliśmy brakujące siedzisko i na końcu oczywiście ławeczka dostała nowe ubranko w postaci obicia z szarego lnu. Nie zabrakło również elementu upiększającego - lamówki. Sofka stoi teraz między kuchnią, a jadalnią. Jest ulubionym miejscem do wypicia kawy moim i mojej córki.
Miłego oglądania:)
Sofa przed generalnym remontem, wtedy została tylko zabezpieczona białą farbą przed dalszym niszczeniem.