Domy zapewne ubrane w wielkanocne dekoracje, każdy kąt lśni czystością, jeżeli nie to ostatnie szlify.
Większość z nas przygotowuje coś smacznego na stół wielkanocny, bo przecież poza doznaniami zmysłowymi, kubki smakowe też trzeba zaspokoić.
W tym roku tradycyjnie, nie spędzamy Świąt Wielkanocnych w naszym domu, tylko wyjeżdżamy do mojego Brata i Bratowej. Ponieważ jest to spora odległość przygotowuję jedzonko, które z łatwością uda się przewieźć.
Obowiązkowo baba piaskowa, w tym roku pomarańczowa.
Upiekłam kapuśniaczki i pierożki z kaszą gryczaną z ciasta drożdżowego.
Pasztet pieczony.
Schab marynowany tydzień wcześniej i pieczony.
Szyneczka gotowana w specjalnej zalewie.
I nasza palma, która jest z nami od dobrych kilu lat:
A u Was co podajecie Waszym najbliższym?
Kochani moi Wszystkim życzę
Zdrowych i Radosnych Świąt.
aga