środa, 4 listopada 2015
Jak uszak i kanapa dostały nowe życie?
Pisałam Wam, w poście, w którym mowa była o dywanie (tutaj), że nie pokazuję kanapy i fotela, ponieważ biedaki czekają na swoją kolej, jeżeli chodzi o obicia. Poprzednie służyły nam dzielnie kilka lat, ale niestety, przy intensywnym użytkowaniu mojego synka, bardzo się zniszczyły. W ubiegłym tygodniu w końcu udało mi się je oddać do tapicera. Zdecydowałam się na gruby welur w dwóch odcieniach szarości. Jeżeli chodzi o ramę, to nie odnawiałam jej celowo, taka trochę nadszarpnięta czasem bardzo mi odpowiada. Brakuje jeszcze poduszek, które planuję uszyć również z weluru w kolorze jasnego pudrowego różu, dodatkowo pojawi się pled w tym odcieniu. Drugie zdjęcie dla przypomnienia. Kochani, proszę Was o opinie. Jak myślicie z tym różem to dobry pomysł, czy zostać przy ecru?