Witam Moje Kochane :)
Jako mała dziewczynka marzyłam o garderobie - Wiecie, takiej jak w filmach, do której można wejść, usiąść i pomyśleć "Co na siebie dzisiaj włożę?". Lata mijały i mijały, a moje marzenie nadal się nie zmieniło. Dwa lata temu udało się zrealizować namiastkę, to znaczy mam garderobę mini.
Mogę do niej wejść, jednak nie wystarczyło miejsca na siedzisko.
Wersja, którą mam teraz i tak mnie cieszy. A jak jest u Was, wolicie garderoby, czy obszerne szafy?
Witam nowych Obserwatorów, a Wszystkim czytającym dziękuję. Każdy pozostawiony ślad w postaci komentarza sprawia mi ogromną radość i przynosi wiele konstruktywnych informacji.
Uściski :)